Szwecja blokuje ChatGPT i Claude’a w urzędach, Polska testuje PLLuM w sądach
Szwecja wyłącza w urzędach ChatGPT i Claude’a ze względów bezpieczeństwa danych.
Szwecja wyłączyła w urzędowych komputerach dostęp do ChatGPT i Claude’a, a Polska w tym samym okresie zaczęła testować rodzimy model PLLuM w sądach administracyjnych. Oba kierunki pokazują, jak państwa godzą korzyści z generatywnej sztucznej inteligencji z ochroną informacji obywateli.
Dlaczego Szwecja zablokowała popularne chatboty w urzędach?
Główny powód to ryzyko przekazania danych wpisywanych do modeli AI firmom zewnętrznym. Według informacji przekazanych przez Sveriges Radio, decyzję potwierdziła administracja rządowa Szwecji. Wyłączenie dotyczy komputerów służbowych, a nie prywatnych urządzeń pracowników.
Warto zauważyć, że Szwecja nie zakazała AI w ogóle. Wcześniej ograniczenia obejmowały już urząd skarbowy oraz Państwową Radę ds. Opieki Instytucjonalnej, a na poziomie administracyjnym zablokowano także DeepSeek. Widać więc stopniowe zaostrzanie zasad, a nie jednorazową reakcję.
Ostrzeżenia płyną z najwyższych szczebli. Dyrektor ds. cyfryzacji w Regeringskansliet, Mikael Wettercrantz, przestrzega przed korzystaniem z usług AI, które nie mają podpisanej umowy z instytucją. Jak wskazują przypadki użycia otwartych narzędzi w Szwecji, kłopoty pojawiały się wtedy, gdy pracownicy sięgali po rozwiązania poza nadzorem.
Jak pracować z AI w urzędzie bez ryzyka dla danych?
Szwedzki kompromis opiera się na trzech elementach: dozwolonym narzędziu, przeglądzie zabezpieczeń i kontrolowanej platformie. Po pierwsze, Copilot Microsoft został dopuszczony dopiero po przeglądzie bezpieczeństwa i zaostrzeniu ustawień. Po drugie, dostęp do Claude’a i ChatGPT jest możliwy wyłącznie przez platformę, którą zarządza administracja. Po trzecie, sama umowa z dostawcą jest traktowana jako warunek konieczny.
Dla organizacji, które chcą wdrożyć podobne zasady, praktyczny plan może wyglądać następująco:
- Spisz narzędzia AI, z których pracownicy już korzystają, także te używane bez wiedzy działu IT.
- Sprawdź, czy dostawca ma umowę gwarantującą ochronę danych, i zdecyduj, które usługi są dopuszczone.
- Ogranicz dostęp do narzędzi bez umowy i przekieruj pracowników do zatwierdzonej platformy.
- Ustal, jakie dane nie mogą trafiać do żadnego modelu, zanim zaczniesz szkolenia.
Co PLLuM oznacza dla polskiej administracji sądowej?
Polska idzie inną drogą niż Szwecja. Zamiast korzystać z zagranicznych modeli, Ministerstwo Cyfryzacji i Naczelny Sąd Administracyjny podpisały 20.10 list intencyjny dotyczący PLLuM. Pilotaż objął 30 pracowników NSA, a zakres testów obejmuje anonimizację dokumentów, ich streszczanie oraz wyszukiwanie przepisów.
Najważniejsza część tej historii to zasada nadzoru. Dokumenty tworzone przez AI mają być zatwierdzane przez sędziów, a planowany asystent dla sędziów sądów administracyjnych ma tylko wspierać pracę. Odpowiedzialność za rozstrzygnięcie pozostaje po stronie człowieka.
Porównanie podejść: Szwecja i Polska
| Obszar | Szwecja | Polska |
|---|---|---|
| ChatGPT i Claude | Wyłączone na urzędowych komputerach od 26.10 | Nie dotyczy testów PLLuM |
| Copilot Microsoft | Dozwolony po przeglądzie i zaostrzeniu ustawień | Nie wskazano w testach |
| Dostęp do modeli | Tylko przez platformę administracji | Model rodzimy PLLuM w pilotażu |
| DeepSeek | Zakaz na poziomie administracyjnym | Brak informacji o podobnym zakazie |
| Kontrola wyników | Ograniczenia dla wybranych urzędów | Dokumenty zatwierdzane przez sędziów |
Co to oznacza dla Ciebie?
Historia z Górnej Szwecji i z polskich sądów pokazuje, że o bezpieczeństwie AI decyduje nie tylko to, które narzędzie wybierzesz, ale też to, kto nad nim czuwa i na jakich warunkach. Jeśli pracujesz w administracji lub firmie obsługującej dane wrażliwe, sprawdź, czy korzystasz z usług objętych umową, a nie z darmowych kont prywatnych. Jeśli jesteś użytkownikiem indywidualnym, zasada jest prosta: nie wklejaj do chatbota danych, których nie chciałbyś powierzyć obcej firmie. Polskie testy PLLuM warto obserwować, bo mogą pokazać, czy rodzime modele dorównają zagranicznym w pracy z dokumentami prawnymi.
Najczęstsze pytania
Dlaczego Szwecja wyłączyła ChatGPT i Claude’a w urzędach?
Główną przyczyną jest ryzyko, że dane wprowadzane do tych narzędzi trafią do firm trzecich. Administracja rządowa Szwecji potwierdziła tę decyzję, a jej wejście w życie wiąże się z terminem 26.10.
Czy urzędnicy w Szwecji mogą w ogóle korzystać z asystentów AI?
Tak, ale z ograniczeniami. Dozwolony jest Copilot Microsoft, po przeglądzie bezpieczeństwa i zaostrzeniu ustawień. Dostęp do Claude’a i ChatGPT jest możliwy wyłącznie przez platformę kontrolowaną przez administrację.
Czym jest PLLuM i gdzie jest testowany?
PLLuM to polski model językowy. Jego pilotaż prowadzi Naczelny Sąd Administracyjny z udziałem 30 pracowników, a test obejmuje anonimizację, streszczanie dokumentów i wyszukiwanie przepisów.
Czy AI w polskich sądach będzie podejmować decyzje?
Nie. Dokumenty tworzone przy pomocy AI mają być zatwierdzane przez sędziów, a planowany asystent dla sędziów sądów administracyjnych ma wspierać ich pracę, a nie ją zastępować.
Na podstawie: Forsal.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.