6 września 2026
AI w Biznesie

Wyścig o AI droższy niż myślisz: jak sztuczna inteligencja zmienia ceny urządzeń

Inwestycje w sztuczną inteligencję napędzają wzrost cen pamięci i procesorów. Sprawdź, jak to wpłynie na dostępność tanich smartfonów i laptopów w ciągu kilku…

Autor: Krzysztof Dąbrowski, 6 września 2026
A close-up view of a person holding an Nvidia chip with a gray background.
Fot. Stas Knop / Pexels · Pexels License

Wyścig technologiczny o dominację w sztucznej inteligencji zmienia krajobraz rynku elektroniki konsumenckiej, a jego skutki będą widoczne w portfelach kupujących przez kilka lat. Wzrost cen komponentów i zmniejszenie dostępności tanich urządzeń to bezpośrednia konsekwencja przesunięcia mocy produkcyjnych na procesory i pamięci dedykowane dla systemów AI.

Jak AI zmienia rynek komponentów

Rozwój narzędzi takich jak ChatGPT — który w zaledwie dwa miesiące od premiery 30 listopada 2022 roku osiągnął 100 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie — wyzwolił ogromny popyt na moce obliczeniowe. Producenci chipów, by zaspokoić potrzeby firm pracujących nad modelami sztucznej inteligencji, zwiększyli produkcję specjalistycznych procesorów i pamięci.

Jednocześnie zmniejszyła się dostępność standardowych komponentów, takich jak pamięć DRAM i NAND, które trafiają do smartfonów, laptopów i tabletów. Analitycy z firmy IDC prognozują wzrost cen tych komponentów przekraczający 300 procent rok do roku. To skalę zmian, którą rynek elektroniki konsumenckiej nie widział od wielu lat.

Smartfony: koniec ery tanich urządzeń

Segment smartfonów będzie jednym z najbardziej dotkniętych wzrostem cen komponentów. IDC prognozuje spadek globalnych dostaw smartfonów o 16,7 procent w 2026 roku, a średnia cena urządzenia ma osiągnąć około 581 dolarów (około 2300–2400 złotych przy orientacyjnym kursie 4 zł za dolara). To znaczny wzrost w stosunku do obecnych średnich cen.

Szczególnie dramatyczne będą zmiany w segmencie budżetowym. Kurczenie się oferty smartfonów poniżej 100 dolarów oznacza, że tanie urządzenia — dotychczas dostępne dla miliardów ludzi na świecie — staną się towarem luksusowym lub całkowicie znikną z oferty producentów.

Praktycznym przykładem jest model ZTE Blade A35e 4G, który wcześniej kosztował około 250 złotych. W momencie pisania materiału źródłowego jego cena wzrosła do 393,50 złotych — wzrost o prawie 57 procent w krótkim czasie. Urządzenie dysponuje 2 GB pamięci RAM, co stanowi minimalną specyfikację dla współczesnych aplikacji mobilnych.

ParametrWartość
Poprzednia cena ZTE Blade A35e 4G~250 zł
Obecna cena ZTE Blade A35e 4G393,50 zł
Wzrost ceny+57%
Pamięć RAM urządzenia2 GB
Prognozowana średnia cena smartfona w 2026~581 USD (~2300 zł)
Prognozowany spadek dostaw smartfonów-16,7%

Laptopy: zagrożenie dla budżetowych modeli

Segment laptopów poniżej 500 dolarów stoi w obliczu poważnego zagrożenia. Analitycy z Gartner prognozują, że takie urządzenia mogą całkowicie zniknąć z rynku do 2028 roku. Przyczyna jest taka sama — wzrost kosztów pamięci i procesorów, który uniemożliwi producentom oferowanie wydajnych maszyn w niskich cenach.

Laptopy są szczególnie wrażliwe na wzrost cen komponentów, ponieważ wymagają większych ilości pamięci RAM i szybszych dysków SSD niż smartfony. Dla studentów, freelancerów i małych firm, które tradycyjnie sięgały po tańsze modele, to oznacza konieczność wydania więcej pieniędzy lub rezygnacji z zakupu nowego sprzętu.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli planujesz zakup taniego urządzenia elektronicznego w ciągu kilku lat, warto zrobić to szybciej niż później. Prognozy wskazują, że ceny będą rosnąć systematycznie, a dostępność modeli budżetowych będzie się zmniejszać.

Na rynku polskim oznacza to, że urządzenia w przedziale 300–600 złotych — dotychczas popularne wśród kupujących szukających podstawowych funkcji — mogą stać się rzadsze lub całkowicie zniknąć z oferty. Producenci będą oferować albo bardzo tanie urządzenia z minimalną specyfikacją (jak ZTE Blade A35e 4G), albo drogie flagowce. Segment środka rynku będzie się kurczyć.

Jeśli potrzebujesz nowego smartfona lub laptopa, warto rozważyć:

  • Zakup w najbliższych miesiącach, zanim ceny wzrosną dalej
  • Wybór modeli z poprzedniej generacji, które mogą być tańsze
  • Inwestycję w urządzenie o wyższej specyfikacji, które posłuży dłużej
  • Rozważenie rynku wtórnego, gdzie ceny mogą być bardziej stabilne

Firmy zajmujące się sprzedażą elektroniki mogą spodziewać się zmian w strukturze popytu — klienci będą bardziej ostrożni w wydatkach, a konkurencja o udziały w segmencie budżetowym będzie intensywna.

Perspektywa długoterminowa

Wyścig o sztuczną inteligencję nie jest zjawiskiem przejściowym. Inwestycje w infrastrukturę AI będą rosnąć przez kolejne lata, co oznacza trwałe przesunięcie zasobów produkcyjnych. Rynek elektroniki konsumenckiej będzie musiał się dostosować do nowej rzeczywistości, w której komponenty są droższe, a dostępność tanich urządzeń ograniczona.

Dla producenci to wyzwanie — muszą znaleźć równowagę między rentowością a dostępnością. Dla konsumentów to lekcja o tym, że decyzje podejmowane przez gigantów technologicznych mają realne konsekwencje dla ceny produktów, które kupujemy każdego dnia.

Najczęstsze pytania

Dlaczego wyścig o sztuczną inteligencję podnosi ceny elektroniki?

Producenci chipów kierują zasoby produkcyjne na komponenty dla AI, zmniejszając dostępność zwykłych pamięci DRAM i NAND. To zwiększa popyt i ceny tych elementów, które trafiają do wszystkich urządzeń elektronicznych.

Czy tanie smartfony znikną z rynku?

Prognozy wskazują na kurczenie się segmentu urządzeń poniżej 100 dolarów oraz spadek dostaw smartfonów. Średnia cena smartfona ma wzrosnąć do około 581 dolarów, co oznacza przesunięcie oferty w stronę droższych modeli.

Kiedy będą widoczne zmiany cen?

Prognozowany wzrost cen komponentów przekraczający 300 procent rok do roku sugeruje szybkie zmiany. Najbardziej drastyczne skutki mogą być widoczne w latach 2026–2028.

Czy laptopy poniżej 500 dolarów przetrwają?

Analitycy Gartner prognozują, że tanie laptopy mogą zniknąć z rynku do 2028 roku na skutek wzrostu cen komponentów.

Jak to wpłynie na polski rynek?

Polska, jako rynek importujący elektronikę, odczuje wzrost cen podobnie jak reszta świata. Urządzenia w przedziale do 500–600 złotych mogą stać się rzadsze.

Na podstawie: imagazine.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.