AI Act od 2 sierpnia: obowiązki dla firm i praktyczne kroki
Od 2 sierpnia w UE obowiązują nowe przepisy AI Act. Dowiedz się, jakie obowiązki czekają polskie firmy, jak zarządzać sztuczną inteligencją w organizacji i…
Od 2 sierpnia 2024 roku w Unii Europejskiej zaczynają obowiązywać nowe przepisy AI Act dotyczące przejrzystości systemów sztucznej inteligencji, a polskie firmy muszą się do nich dostosować. Choć kary za naruszenia będą obowiązywać dopiero od sierpnia 2025 roku, przygotowanie się do nowych wymogów powinno zacząć się już teraz — szczególnie że sztuczna inteligencja pracuje w wielu organizacjach od dawna, często bez formalnych zasad.
Zjawisko „shadow AI” — sztuczna inteligencja w cieniu organizacji
Większość polskich firm nie zdaje sobie w pełni sprawy z tego, jak intensywnie pracownicy wykorzystują narzędzia AI. Handlowcy tworzą oferty za pomocą modeli AI, zespoły marketingu generują grafiki, pracownicy administracji sprawdzają interpretacje przepisów w chatach — wszystko dzieje się naturalnie, bez formalnego zatrudnienia czy zezwolenia. Zjawisko to ma już swoją nazwę: shadow AI, czyli sztuczna inteligencja w cieniu.
Problem polega na tym, że firmy często nie wiedzą, z jakich konkretnie narzędzi korzystają ich pracownicy, jakie dane do nich wklejają i czy wyniki są sprawdzane przed wysłaniem do klientów. Od 2 sierpnia sytuacja zmienia się diametralnie — AI przestaje być wewnętrzną sprawą organizacji i podlega formalnym wymogom unijnym.
Jakie obowiązki niesie AI Act dla firm?
Główna część unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji wprowadza wymóg przejrzystości systemów AI. W praktyce oznacza to:
Oznaczanie treści stworzonej przez AI: Treści generowane lub modyfikowane przez sztuczną inteligencję — w tym deepfejki — będą musiały być odpowiednio oznaczane. Jednak tutaj ważne jest wyjaśnienie: nie każda treść stworzona z pomocą AI wymaga etykiety. Obowiązek dotyczy sytuacji, w których odbiorca może wziąć maszynę za człowieka. Oznacza to, że zwykły opis produktu, oferta handlowa czy mail do klienta napisany z pomocą modelu AI nie wymagają specjalnego oznaczenia.
Przejrzystość w interakcjach z chatbotami: Użytkownik powinien wiedzieć, kiedy rozmawia z maszyną, a nie z człowiekiem. Chatbot udający pracownika firmy bez wyraźnego oznaczenia narusza przepisy.
Wspieranie kompetencji AI: Od półtora roku obowiązuje wymóg wspierania wiedzy pracowników o narzędziach AI, które wykorzystują w imieniu firmy. Nie ma tu formalnego dokumentu do złożenia — jest oczekiwanie, że ludzie rozumieją narzędzie, którym pracują.
| Wymóg AI Act | Kiedy wchodzi | Kto odpowiada | Co trzeba zrobić |
|---|---|---|---|
| Przejrzystość systemów | 2 sierpnia 2024 | Firma używająca AI | Audyt narzędzi, dokumentacja |
| Oznaczanie treści AI | 2 sierpnia 2024 | Firma używająca AI | Etykiety w chatbotach i deepfejkach |
| Kary za naruszenia | Sierpień 2025 | Firma używająca AI | Compliance i monitoring |
| Szkolenia pracowników | Obowiązuje od 2023 | Firma używająca AI | Programy edukacyjne |
Kto odpowiada za błędy sztucznej inteligencji?
Jedno z największych nieporozumień dotyczy odpowiedzialności. Wiele firm uważa, że jeśli coś pójdzie nie tak z chatbotem lub narzędziem AI, to wina producenta modelu — OpenAI, Google czy Anthropic. To błąd.
Odpowiedzialność ciąży na firmie używającej narzędzia, nie na dostawcy. Producenci modeli mają własne, osobne zobowiązania wynikające z AI Act, ale to przedsiębiorstwo wdrażające chatbot lub inny system AI odpowiada za jego działania wobec klientów i pracowników.
Klasycznym przykładem jest przypadek Air Canada. Chatbot linii lotniczej zapewnił pasażera, że zniżkę żałobną może odebrać już po podróży. Gdy linia odmówiła wypłaty, broniła się przed trybunałem argumentem, że chatbot jest osobnym podmiotem odpowiadającym za własne działania. Sąd nie uznał tego argumentu — odpowiedzialność pozostała po stronie firmy.
W Polsce obowiązuje ta sama zasada. Pracę można zlecić modelowi AI, ale odpowiedzialności nie można przenieść na producenta oprogramowania.
Polska przed peletonem — ale z brkami w regulacji
Polska wyróżnia się na tle Europy szybkością adaptacji nowych technologii. Według badania SD Worx z lipca 2024 roku, na próbie 16,5 tysiąca pracowników z szesnastu krajów Europy, 38,4 procent Polaków regularnie korzysta w pracy z narzędzi AI. To znacznie więcej niż średnia europejska wynosząca 29,3 procent. Polska nie jest w ogonie — jest przed peletonem.
Problem pojawia się w momencie, gdy przejdziemy od statystyk do praktyki. Czerwcowy Cyberportret polskiego biznesu, przygotowany przez ESET i DAGMA na próbie 1026 osób, pokazuje, że formalne zasady korzystania z AI obowiązują u zaledwie 27 procent badanych firm. Oznacza to, że większość organizacji korzysta z AI bez jasnych wytycznych, procedur bezpieczeństwa czy dokumentacji.
Co to oznacza dla Ciebie: Jeśli pracujesz w firmie, która nie ma formalnych zasad dotyczących AI, to właśnie teraz jest moment, aby to zmienić. Brak przygotowania do 2 sierpnia może oznaczać problemy z compliance, a od sierpnia 2025 roku — potencjalne kary.
Praktyczne kroki: jak przygotować firmę na nowe obowiązki
Zamiast czekać na ostatnią chwilę, warto zacząć od trzech fundamentalnych pytań:
1. Z jakich narzędzi AI korzystają moi pracownicy? Przeprowadź audyt w organizacji. Sprawdź, jakie aplikacje i platformy są używane — ChatGPT, Copilot, Gemini, specjalistyczne narzędzia branżowe. Wiele firm odkrywa, że pracownicy korzystają z narzędzi, o których kierownictwo nie wie.
2. Jakich danych nie wolno do nich wkleić? Określ, jakie informacje są wrażliwe: dane osobowe klientów, tajemnice handlowe, informacje finansowe, dane pracowników. Stwórz jasne wytyczne, co może, a co nie może trafić do narzędzia AI. To szczególnie ważne w kontekście RODO i ochrony danych.
3. Kto sprawdza wynik, zanim pójdzie do klienta? Ustal procedurę weryfikacji. Każdy tekst, grafika czy analiza wygenerowana przez AI powinna być sprawdzana przez człowieka przed wysłaniem do klienta. To zmniejsza ryzyko błędów, halucynacji modelu i odpowiedzialności prawnej.
Odpowiedzi na te trzy pytania zajmują zwykle jedno popołudnie, a ich spisanie — drugie tyle. To inwestycja, która w perspektywie nowych obowiązków jest niezbędna.
Przejrzystość to nie kaprys Brukseli — to oczekiwanie pracowników
Warto pamiętać, że przepisy AI Act nie pojawiły się z nikim. Według badania SD Worx, dwie trzecie badanych w Polsce uważa, że systemy AI powinny działać przejrzyście. Obowiązek, który wchodzi 2 sierpnia, nie jest więc kaprysem unijnych regulatorów — jest spóźnioną odpowiedzią na to, czego pracownicy i klienci już od firm oczekują.
Firmy, które teraz zainwestują w porządkowanie zasad AI, zysk mogą osiągnąć na wielu poziomach: mniejsze ryzyko prawne, wyższa jakość pracy, większe zaufanie klientów i lepsze relacje z pracownikami, którzy będą wiedzieć, że organizacja odpowiedzialnie podchodzi do nowych technologii.
Najczęstsze pytania
Od kiedy obowiązuje AI Act w Polsce?
Od 2 sierpnia 2024 roku w Unii Europejskiej wchodzi w życie główna część unijnego rozporządzenia o sztucznej inteligencji dotycząca przejrzystości systemów AI. Kary za naruszenia będą obowiązywać od sierpnia 2025 roku.
Czy każda treść stworzona przez AI musi być oznaczona?
Nie. Obowiązek oznaczenia dotyczy tylko sytuacji, w których odbiorca może wziąć maszynę za człowieka — na przykład w przypadku chatbotów udających pracownika lub deepfejków. Zwykły opis produktu czy mail napisany z pomocą AI nie wymagają etykiety.
Kto odpowiada za błędy chatbota lub narzędzia AI w firmie?
Odpowiedzialność ciąży na firmie używającej narzędzia, nie na dostawcy modelu (OpenAI, Google, Anthropic). Pracę można zlecić modelowi, ale odpowiedzialności nie można przenieść na producenta oprogramowania.
Ile procent polskich pracowników korzysta z AI w pracy?
Według badania SD Worx z lipca 2024 roku, 38,4 procent Polaków regularnie korzysta w pracy z narzędzi AI — to znacznie więcej niż średnia europejska wynosząca 29,3 procent.
Od czego zacząć porządkowanie zasad AI w firmie?
Zacznij od trzech pytań: z jakich narzędzi AI korzystają pracownicy, jakich danych nie wolno do nich wkleić i kto sprawdza wynik przed wysłaniem do klienta. Odpowiedzi zwykle zajmują jedno popołudnie.
Na podstawie: Biznes Wprost. Tekst opracowany redakcyjnie.